Wróć do bloga
Październik 2018Blog

5 trendów mieszkaniowych w PRL

Wnętrze w stylu PRL z meblościanką, fotelami i drewnianym stolikiem

Mieszkania z czasów PRL - prawdopodobnie każdy z nas chociaż raz w życiu miał okazję w takim przebywać, a wielu z nas mieszkać. Niewielkie metraże, poszatkowane ścianami przestrzenie, ciemne kuchnie, małe pokoiki i niskie stropy. Brzmi znajomo?

Niektórzy pomyślą, że nie ma o czym pisać, bo te rozwiązania to wybryk socrealistycznego ustroju, który na potrzebę przyjętych ówcześnie norm zagęszczenia na osobę wykreował nieludzkie metraże. Nieludzkie - bo do 1961 roku przypadało 6 m² na jedną osobę, potem zwiększono ten metraż do 9 m² na osobę.

Niewielkie powierzchnie narzucały określone standardy meblowania. Było to niewątpliwie wyzwanie dla projektantów! Dlatego bardzo to szanujemy - bo wiemy, jak ciężko zaprojektować wiele funkcji na ograniczonych przestrzeniach. Liczyła się przede wszystkim pomysłowość i ergonomia.

Przypomnijmy więc 5 rozwiązań projektowych i meblowych, bez których nie wyobrażamy sobie PRL-owskich mieszkań.

1. Meblościanka

Mebel segmentowy tworzący ścianę między przestrzeniami, składający się z systemu półek, szuflad i szafek, które były w stanie pomieścić naprawdę wiele przedmiotów. Najpopularniejszą formę zaprezentowało małżeństwo Kowalskich w 1961 roku na konkursie na projekty mebli do małych mieszkań. Pierwotnie meblościanki, zwane także „meblami Kowalskich", były wykonywane z materiałów drewnopodobnych i pokrywane okleinami udającymi naturalne wybarwienie drewna.

Meblościanka była synonimem luksusu i ergonomii, stanowiła podstawowe wyposażenie małych i ciasnych mieszkań.

Meblościanka z systemem półek, szuflad i szafek w mieszkaniu z czasów PRL
Meblościanka - system półek, szuflad i szafek, który mieścił naprawdę wiele.

2. Półko-tapczan

Regał wyposażony w łóżko, które można było złożyć jedną ręką, nie ścieląc przy tym pościeli. Przeważnie był wyposażeniem pokojów dziecięcych. Ergonomiczne i przemyślane rozwiązanie, które powraca do łask.

Półko-tapczan - regał ze składanym łóżkiem z czasów PRL

3. Fotel Chierowskiego model 366

Najpopularniejszy fotel z tego okresu. Jego kompaktowe rozmiary nadawały się świetnie do ciasnych mieszkań. Forma mebla jest ponadczasowa - wygląda lekko i nowocześnie. A więcej o fotelu Chierowskiego model 366 możecie przeczytać w naszym sierpniowym wpisie na blogu.

Fotel 366 projektu Józefa Chierowskiego na drewnianych nogach
Fotel 366 - kompaktowy, lekki i wciąż nowoczesny.

4. Kombajn, czyli stolik-gazetownik-lampa

Mebel łączący w sobie trzy funkcje - zaprojektowany specjalnie do czytania prasy. A jak wiadomo, w czasach PRL-u to właśnie gazety były głównym źródłem informacji. Lekka forma lampy zwieńczonej abażurem, do tego stolik ze sklejki i gazetownik wykonany z taniej plecionki igielitowej. To się nazywa wielofunkcyjność! Tę na zdjęciu znalazłam na śmietniku na Żoliborzu i mam w planach dać jej drugie życie.

Kombajn - stolik ze sklejki połączony z lampą z abażurem i gazetownikiem z plecionki
Znaleziony na śmietniku na Żoliborzu - czeka na drugie życie.

5. Kwietniki-stoliki

Okrągłe, trójkątne, z zaokrąglonymi rogami, kolorowymi, mozaikowymi blatami. Ich lekka forma i rozmiar sprawiają, że są całkowicie urocze! Kiedyś służyły jako kwietniki lub mini stoliki kawowe, a teraz znów wracają na salony. My je uwielbiamy i polujemy na nie na aukcjach i targach staroci.

Skąd ten wielki powrót?

Czy zastanawia Was ten wielki powrót mebli z czasów PRL? Dzisiejsze mieszkania nie są dużo większe niż te PRL-owskie. Nie ma już oczywiście przydziałów narzucanych przez ustrój i każdy może na szczęście sam decydować o liczbie osób zamieszkujących daną przestrzeń. Jednak to właśnie ergonomia, wielofunkcyjność, a także stosunkowo niskie ceny przyczyniają się do popularności tych rozwiązań. Co więcej, niektóre elementy są teraz bardziej doceniane niż w szarej komunistycznej rzeczywistości.

Wybór tych rozwiązań to nie zawsze nostalgiczny powrót do przeszłości. Często decyzje o odnowieniu lub kupnie komunistycznych elementów wyposażenia podyktowane są chłodną kalkulacją.

Niekiedy meble sprzed zaledwie kilkudziesięciu lat wciąż wyglądają dobrze i są bardziej oryginalne niż te z popularnych sieciówek. Więc po co przepłacać? Dodatkowo wiele osób podejmuje się samodzielnej renowacji i powstają dzięki temu naprawdę niezłe perełki.

A czy Wy uważacie, że rozwiązania architektoniczne i meble z czasów PRL zasługują na drugą szansę?

Źródła

  • Zacznij kochać dizajn. Jak kolekcjonować polską sztukę użytkową - Beata Bochińska
  • Lata 60. XX wieku. Sztuka użytkowa. Przewodnik dla kolekcjonerów - Joanna Hübner-Wojciechowska
  • salon24.pl - Meble Kowalskich: prawda czy mit o konkursie na M-4
  • whitemad.pl - Kiedyś wszyscy chcieli takie mieć. Mieszkania Polaków w PRL