Eklektyczna Sadyba

Galeria

O projekcie

Sadyba do niedawna kojarzyła mi się z domem Lubiczów z popularnego serialu „Klan", który oglądałam w podstawówce, odwiedzając swoją Babcię po szkole. No właśnie.. do niedawna, bo jakiś czas temu miałam przyjemność projektować w tej warszawskiej dzielnicy, eklektyczną, kolorową i nietuzinkową przestrzeń.

Mieszkanie ma około 65 m2, jest z lat 80 i należy do jednego właściciela, który mieszka tu „od zawsze”. Przestrzeń ta budzi więc wiele wspomnień i była dla naszego Klienta bardzo sentymentalna.
Mieliśmy więc nie lada wyzwanie!

Generalny remont, związany ze zmianą układu funkcjonalnego, przeprojektowaniem instalacji i pracami renowacyjnymi był żmudnym procesem ale bardzo satysfakcjonującym.

Mieszkanie jest przestronne, bo składa się z kuchni otwartej na salon, sypialni z garderobą, dużej łazienki z prysznicem i domowego biura. Już od progu możemy zauważyć wiele nawiązań do różnych stylów w architekturze. Jest trochę industrialnie, a trochę retro, możemy też poczuć klimat lat 70, czy 80. Nie zamykamy się tu na jeden konkretny styl. W mieszkaniu udało się „uratować” stary, oryginalny parkiet ułożony we wzór koszykowy, jakże popularny gdy byłam małym dzieckiem. Nie możemy nie zauważyć kolorów w tej przestrzeni. Szmaragdowa sofa, musztardowy fotel do czytania i w końcu granatowa zabudowa kuchenna pięknie korespondują ze złotymi dodatkami. Dla przełamania kolorowych elementów zastosowaliśmy płyty imitujące beton, które nadają przestrzeni industrialny sznyt.

W przedpokoju wykorzystaliśmy patent z dużym fazowanym lustrem, w którym pięknie odbija się strefa dzienna. Sypialnia jest kontynuacją ciemniejszych, granatowych barw, które wzbogaciliśmy o butelkową zieleń i złote dodatki. Welurowe, tapicerowane łóżko, na tle geometrycznej tapety to centrum tego pomieszczenia. Biała zabudowa meblowa jest miejscem na książki i bibeloty. Naszym ulubionym „kątem” w tym pomieszczeniu jest ściana z komodą ze złotymi elementami i okrągłym lustrem, która kontrastuje z zielenią.

Łazienka jest duża, bo powstała z połączenia dwóch pomieszczeń. Mamy tu miejsce na wygodny prysznic w marmurowym wykończeniu, a także wiele schowków do przechowywania. Wisienką na torcie tej przestrzeni jest drewniana komoda pod umywalkę, na tle morskiej mozaiki, w kształcie rybiej łuski.

W mieszkaniu znalazła się też przestrzeń do pracy. Pokój utrzymaliśmy w kolorystyce szałwiowej zieleni. Nie zabrakło tu też granatu i szarości.